Centrum Solidarności – polskie drogi do wolności

Odwiedzałam Gdańsk za czasów komuny, a ostatni raz byłam w nim w 1979 roku. Mimo szarości, brudu i zniszczeń jakie panowały we wszystkich miastach za czasów PRL-u, a Gdańsk nie był wyjątkiem, jednak to miasto z niezwykle bogatą historią zawsze mnie urzekało. Günter Grass w Blaszanym Bębenku przybliżył nam przedwojenny Gdańsk trzech społeczności – niemieckiej, polskiej i żydowskiej, z których ta druga i trzecia zostały zbrodniczo wyeleminowane podczas niemieckiej okupacji. Wyzwalanie miasta w 1945 roku przez wojska radzieckie dokonało wielkich zniszczeń, a w Grudniu 70 gdańskie ulice spłynęły krwią robotników. Polacy i cały świat obawiał się tego samego w Sierpniu 80, kiedy stanęła Stocznia im. Lenina i stoczniowcy tym razem nie wyszli na ulice, ale ogłosili strajk okupacyjny. Grudzień 70, Sierpień 80, jak również sierpień 88 – te trzy znamienne daty nobilitowały Stocznię Gdańską do rangi dziedzictwa narodowego na zawsze utożsamianego z narodzinami ruchu Solidarność.

Po upadku komuny było rzeczą oczywistą, że spuściznę walki całego polskiego narodu o przywrócenie godności ludziom pracy należy przekazać następnym pokoleniom i w tym celu został powołany projekt Europejskiego Centrum Solidarności, który miał stanąć na terenie stoczni. Jego pierwsza koncepcja autorstwa Przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Pawła Adamowicza i historyka dr. Jerzego Kuklińskiego powstała w marcu 1998, a 29 grudnia 1999 – z inicjatywy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, przy poparciu Lecha Wałęsy i instytutu jego imienia, metropolity gdańskiego abp. Tadeusza Gocłowskiego, NSZZ „Solidarność”, Stoczni Gdańskiej i władz województwa pomorskiego powstała Fundacja Centrum Solidarności z misją utworzenia Europejskiego Centrum Solidarności. Prezesem fundacji został znany działacz opozycji PRL-u, Bogdan Lis.

31 sierpnia 2005 tłumy gdańszczan i goście z całego świata wypełnili plac Solidarności w Gdańsku. 29 sygnatariuszy, w tym 22 ówczesnych premierów wydało odezwę – „Pragniemy, aby ten żywy pomnik – symbol zwycięstwa pokojowej rewolucji Solidarności stanowił światowe centrum krzewienia idei wolności, demokracji i solidarności”. Przywódca Solidarności, Lecz Wałęsa podkreślił – „Chcemy w ten sposób przelać nasze ówczesne idee na karty teraźniejszości z myślą o przyszłych pokoleniach”. Ówczesny przewodniczący Komisji Europejskiej, José Manuel Barroso powiedział – „Tak jak mówiliście, że nie ma wolności bez Solidarności, ja mówię, że nie ma Europy bez wolności i solidarności. Europa dziękuje Solidarności za wszystko, co zrobiła.”

W 2007. roku został ogłoszony konkurs architektoniczny na budynek ECS, w którym wzięło udział 58 zespołów z całego świata. Zwyciężył projekt Przedsiębiorstwa Projektowo-Wdrożeniowego FORT z Gdańska. Bryła budynku cechowała się skrajną prostotą, taką jak ta, która przyświecała celom i metodom działań Solidarności. Ściany budynku planowano obłożyć blachą corten, nawiązującą swoim rdzawym kolorem do elementów kadłubów stoczniowych.

Pomnik Poległych Stoczniowców 1970, Brama nr 2 dawnej Stoczni Gdańskiej im. Lenina i stojąca nieopodal Sala BHP, gdzie 31 sierpnia 1980 strajkujący podpisali porozumienie z rządem PRL, miały stać się elementami stałej wystawy ECS.

W 2008 Europejskie Centrum Solidarności rozpoczyna działalność w tymczasowej siedzibie na terenie dawnej Stoczni Gdańskiej w budynku dawnej dyrekcji Stoczni przy ul. Doki 1. 23 sierpnia ogłoszono rozstrzygnięcie konkursu na scenariusz wystawy stałej, a 14 listopada – na scenografię, w której zostanie zrealizowany.

           W 2010 Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski i Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz podpisują umowę o dofinansowanie budowy ECS. Kamień węgielny pod budowę Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku wmurowano 14 maja 2011, a pierwszą kielnię cementu położył prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski.

„Chcemy, by to polska Solidarność była znakiem zmian na lepsze i likwidacji systemu totalitarnego. Trzeba upowszechniać naszą dumę tu w Gdańsku. Idea solidarności powinna trwać i być budowana niezależnie od wszystkich polskich sporów, sympatii i antypatii” – prezydent wygłosił w przemówieniu.

W 2014 roku została otwarta nowa siedziba Europejskiego Centrum Solidarności, a już w 2016. Centrum zostało uhonorowane Nagrodą Muzealną Rady Europy, którą przyznano za „stworzenie z historii związku zawodowego Solidarność silne i poruszające źródło inspiracji dla aktywności i zaangażowania obywatelskiego” Zdaniem jury ECS „łączy historię z codziennością, tworząc pomost między kulturą a demokracją”.

14 styczeń 2019 to data śmierci prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, człowieka, który był ojcem Europejskiego Centrum Solidarności. Niestety nie mogłam pojechać na jego pogrzeb, ale tydzień później znalazłam się w Gdańsku m. in. w celu przeprowadzenia wywiadu z Aleksandrem Hallem, słynnym opozycjonistą czasów PRL-u, założycielem Ruchu Młodej Polski, organizacji, w której i ja miałam swój skromny udział.

Już po wyjściu z dworca Gdańsk Główny zaczęłam „piać z zachwytu” nad urodą miasta. Nie miałam zbyt wiele czasu na fotografowanie architektonicznych cudowności, poganiana przez mojego towarzysza, Henryka Sikorę, przywódcę strajku w Kopalni Lenin, działacza Solidarności, współzałożyciela i wiceprezesa Australijskiego Funduszu Solidarności z Polską. (https://gazetagazeta.com/2017/12/waga-honoru/).

Mieliśmy mało czasu, żeby dotrzeć do Centrum i bez pośpiechu je zwiedzić. Ruszyliśmy prawie biegiem, lecz przed historyczną Bramą Stoczni i Pomnikiem Poległych Stoczniowców musiałam przystanąć, gdyż ogarnęło mnie wielkie wzruszenie. Te trzy krzyże i ta brama to przecież nie tylko symbole narodowe, ale również symbole mojej młodości, naznaczonej przynależnością do Niezależnego Zrzeszenia Studentów, a potem do Związku Solidarność. Przekroczyliśmy bramę i w promieniach zachodzącego słońca po raz pierwszy zobaczyłam Centrum, prosty budynek obity blachą o rdzawym kolorze. Z niemniejszym wzruszeniem weszłam do środka, gdzie powitało mnie olbrzymie zdjęcie zamordowanego prezydenta. Po wpisaniu się do księgi kondolencyjnej ruszyliśmy na zwiedzanie umieszczonej na trzech poziomach stacjonarnej wystawy.

Każde piętro jest poświęcone innemu rozdziałowi ruchu Solidarność, począwszy od historii ruchów opozycyjnych i strajków sierpniowych, poprzez stan wojenny i działalność podziemną, a skończywszy na Okrągłym Stole i pierwszych Wolnych Wyborach. Niestety na zwiedzenie całej wystawy mieliśmy zaledwie półtorej godziny i co najmniej drugie tyle nam zabrakło, żeby ją dokładnie obejrzeć. Zdążyliśmy jednak zwiedzić każdy poziom, zatrzymując się na dłużej w kilku miejscach. Były to: zdjęcie z podpisywania Porozumień Gdańskich – Lech Wałęsa ze swoim słynnym długopisem, dwie płyty z wypisanymi ręcznie 21-oma postulatami, brama stoczni wygięta przez czołg, wystawa różnych powielaczy do drukowania bibuły, w tym ramka, którą i ja się posługiwałam, słynne zdjęcie spacerniaka z Białołęki z Wujcem, Rulewskim Onyszkiewiczem i Kuroniem, ubrania górnicze powieszone u góry przypominające ofiary z Wujka, hasła Stanu Wojennego, pokój Okrągłego Stołu i plakaty nawołujące do Wolnych Wyborów. Rozśmieszyło mnie zdjęcie ucharakteryzowanego Zbyszka Bujaka, z którym w zeszłym roku przeprowadziłam wywiad, jak również różne żarciki i kpiny z WRONY, czyli z Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Zatrzymaliśmy się przed sekcją poświęconą działalności na emigracji, przed zdjęciem Henryka Sikory z Australii, który stoi przy symbolicznej trumnie ks. Jerzego Popiełuszki.

Po zwiedzeniu wystawy mieliśmy jeszcze trochę czasu przypatrzeć się architekturze wnętrza budynku, pełnej zieleni, prześwietlonych metalowo- szklanych konstrukcji oraz przeznaczonych na różne cele pomieszczeń. Całość wygląda naprawdę imponująco!

Zachęcam wszystkich do obejrzenia tego niezwykłego miejsca, które oprócz wystawy stałej i wystaw czasowych jest miejscem konferencji, debat, projektów dla dzieci i młodzieży, spektakli teatralnych i pokazów filmowych. 17 pomieszczeń zajmują organizacje pozarządowe, które działają na rzecz wolności i praw człowieka. Przez cały rok jest czynny ogród zimowy, stworzony do aktywności artystycznych, spotkań i wypoczynku, a od wiosny do jesieni na dachu jest udostępniony taras widokowy, skąd roztacza się piękna panorama terenów postoczniowych, a także Starego i Głównego Miasta.

Na stronie internetowej ESG https://www.ecs.gda.pl/ można przeczytać zdanie, które dosadnie ujmuje posłannictwo tej niezwykłej placówki – „Siedziba ECS jest agorą, gdzie przestrzeń znajdą ludzie i idee służące budowaniu i rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego, miejscem spotkań tych, którym droga jest przyszłość świata.”

P.S. Czytelnikom Gazety znany jest fakt ograniczenia o połowę dotacji na ECS przez Ministerstwo Kultury obecnego rządu. Na szczęście znalazła się taka osoba jak Patrycja Krzymińska, która organizując społeczną zbiórkę poruszyła w polskim narodzie niebywałą solidarność. Świadczą o niej zebranych kilka milionów na działalność ECS-u oraz rekordowa suma na Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Niech te obie inicjatywy podtrzymujące wszystkie pozytywne cechy ludzkie, wśród których króluje SOLIDARNOŚĆ trwają jak najdłużej.

Leave a Comment