W jednej walizce

Pięknie wydana książka „W jednej walizce” jest jak stary rodzinny kufer pełen nieznanych zdjęć i pamiątek, które prowokują do wspomnień i anegdot, a tym samym otwierają przed nami świat wielopokoleniowej tradycji polskiej arystokracji i ziemiaństwa. Beata Gołembiowska dotarła do przedstawicieli polskiej arystokracji na emigracji w Kanadzie. Krótkie historie rodów, opisy majątków, pełne humoru i wyczuwalnego smaku opowieści bohaterów przypominają czasy ich świetności. Różnili się od przeciętnych obywateli majątkami, wykształceniem, ale dzieje XX wieku zrównały ich z całym społeczeństwem i wygnały z podręczników do historii.”

Fragment recenzji z Newsweek 13 – 19 luty 2012

KUP KSIĄŻKĘ  

ZWIASTUN

 

Czytaj więcej – recenzje

Polska arystokracja w Kanadzie …O książce Beaty Gołembiowskiej

To pozycja, od której można zacząć prywatne (jak i naukowe) badania nad obecnością polskiej szlachty w krajach Ameryki Północnej. Ja sam byłem zaskoczony tak liczną jej reprezentacją, myślałem bowiem, że większość schroniła się w Europie… Rzeczywistość okazała się nieco inna.

Sprawnie napisana, bogata w unikatowe treści, okraszona niebanalnymi wywiadami oraz materiałami graficznymi, może być nie tylko źródłem wiedzy, ale i ozdobą kolekcji. Jednak spory format, twarda, solidnie wykonana oprawa i kredowy papier niesie za sobą również konkretną cenę. Ale nie o walorach estetycznym miałem pisać, choć te są wysokich lotów…

Do tej pory – przyznam się bez bicia – moje zainteresowania historyczne ograniczały się do historii ogólnej naszego kraju, dziejów miejscowości, w których mieszkałem i krótkich epizodów związanych z konkretnymi rodami śląskimi: rodziną Donnersmarcków czy von Pless. Gdy jednak dostałem propozycję zapoznania się z książką Beaty Gołembiowskiej uznałem, że nic nie stoi na przeszkodzie, by zgłębić dzieje moich rodaków za wielką wodą.

Opisano tu rodziny Czartoryskich, Świętopełk-Czetwertyńskich, Komorowskich (tak, tych samych), Platerów, Popielów, Potockich i Sapiehów. Nie zabrakło informacji na temat Siemieńskich, Tarnowskich, Zamoyskich i Tyszkiewiczów. Członkowie wszystkich tych rodów zmuszeni byli, bądź uznali za stosowne udać się na emigrację poza granice starego kontynentu.

Wywiady z dziedzicami niegdysiejszych fortun ukazują zarówno ich obecne życie, jak i ich stosunek do ojczyzny, tradycji i historii rodowej. Opisy trudnych „nowych początków”, walk spadkowych, wzlotów i upadków w ciekawy sposób obrazują to, jak zmieniał się świat i jak niszczące było oddziaływanie poprzednich epok – w głównej mierze II wojny światowej i czasów Polski Ludowej.

Opisy ich posiadłości w Polsce i poza jej granicami, burzliwe losy wojenne i czasy po zakończeniu starć wprawiają w zdumienie. Po konfiskacie majątków spora część z nich musiało zaczynać niemal od zera, zatrudniając się jako szeregowi pracownicy fabryk i małych zakładów. I wielu jest z tego powodu dumnych.

W jednej walizce ukazuje nieco inne oblicze polskiej szlachty niż to, do którego przywykliśmy. Mamy w pamięci opisy z Pana Tadeusza, powieści Sienkiewicza czy książek Jędrzeja Kitowicza… Pamiętamy hrabiego z Janosika, ja zaś w szczególności emigrację paryską z powieści Zaszumi las G. Zapolskiej. Tu nie ma pustych, pysznych kokietek i buńczucznych fircyków. Ani starych, żyjących dawnymi czasami wsteczników… Są za to ludzie skromni, świadomi swego pochodzenia u dumni z niego, ale potrafiący się – chcąc lub nie – dostosować. Nie skomlą o to, co im się należy, zaciskają zęby i prą naprzód… Mają swoją godność i są pogodzeni z losem. Poza tym, nie wiedzie im się źle.

Jak więc widać, za zachodzie, w Kanadzie (i nie tylko tam) żyją potomkowie znamienitych rodów, które kiedyś miały istotny pływ na losy naszego kraju i warto o tym pamiętać. Bo choć dawni panowie mieli swój udział w doprowadzeniu Rzeczypospolitej do upadku, to nie można za to winić tych, którzy dziś noszą ich nazwiska. Bez nich nie byłoby Polski jako takiej, naszej tradycji, wszak to Czartoryscy założyli pierwsze polskie muzeum (w Puławach, a następnie Krakowie), a inne rody również miały niemały wkład w naszą kulturę. Pozostałości napotykamy niemal na każdym kroku.

Nie jest to publikacja kompletna. Choć jej objętość wydaje się być spora (bo i jest), to zasięgiem obejmuje zaledwie skrawek historii polskiej emigracji. Nie znaczy to jednak, że nie warto po nią sięgać. Przeciwnie, pomijając ją, można wiele stracić.

Krzysztof Chmielewski  http://literacka-kanciapa.blogspot.com/2014/04/polska-arystokracja-w-kanadzie-o.html

OPINIE CZYTELNIKÓW

Bohaterowie książki – osiemnastu przedstawicieli znamienitych polskich arystokratycznych rodów osiedliło się w Rawdon, Ottawie, Vancouver, Montrealu. Szczególnie Rawdon, małe miasteczko oddalone 100 km. na północ od Montrealu zasługuje na uwagę, gdyż w latach 1960 – 2000 było największym skupiskiem polskich arystokratów w Kanadzie.

Historia. Jest to czas, który dotyczy każdej rodziny, rodu, potomków czy nawet obcych sobie osób. Jedyną wspólną prawdą jest fakt, że historia łączy całkowicie ludzi, dając świadectwo potomnym. Lecz co się stanie, gdy pamięć o rodach, znamienitych dworkach a przede wszystkim o samym pochodzeniu, zostanie zapomniana? Autorka książki docieka prawdy, która odmieniła życia tak wielu ludzi. Dochodzi nawet do tego, że Ci, którzy spotkali się z autorką, powierzają jej nie tylko zapomniane przez wszystkich zdjęcia, sekrety emigracji lecz nawet smutki.

Jako pasjonatka historią, z wielką przyjemnością zapoznałam się z książką Pani Beaty, która dotyczy osób wywodzących się z znamienitych rodów. Co mnie to dało? Czym zauroczyło?Książka jest piękną przeprawą w głąb historii, która otwiera się dla czytelnika wraz z opowieściami osób, które żyją wiele lat poza swoim krajem, jakim jest Polska. Osoby te opuściły swoją ojczyznę z różnych przyczyn. Okazuje się, że większość znamienitych rodów w Polsce, została pozbawiona własnych ziem, posiadłości, bogactw, za sprawą wojny. Kusząca perspektywa by po wielu latach wrócić do kraju jest wciąż żywa, aczkolwiek pozostaje pytanie, do czego? Wszelkie bowiem dwory, domy czy kamienice, już od dawna są w gruzach, lub nie są całkowicie zdolne do użytku ludzkiego.

„W jednej walizce” przeglądałam, i czytałam z wielką ochotą. Ciekawe pytania kierowane do osób rozmawiających z autorką, które są potomkami znamienitych osób, są bardzo wnikliwymi i poważnymi. Dodatkową atrakcją, która umila czas, jak i również powoduje, że czytelnik lepiej poznaje daną rodzinę, są znakomite zdjęcia przedstawiające dworki należące do rodziny, jak i również portrety nieżyjących już przodków. Fantastycznym dodatkiem do książki jest również płyta z filmem dokumentalnym pt.”Raj utracony raj odzyskany.”

Miało być krótko, a więc kończąc pragnę jedynie dodać, że książka mnie zaskoczyła. Czemu? Polecam obejrzeć video-recenzję, gdyż tam prezentuję album dokładniej, jak i również mówię, czym mnie właśnie takim zaskoczyła. Komu polecam? Polecam każdej osobie, która lubi historię, interesuje się rodami naszych polskich arystokratów, jak i tym, którzy na własne oczy pragną zobaczyć hrabiankę/ hrabię z krwi i kości, widniejących na zdjęciach.

Książka i dołączony do niej film opowiadają o dziejach przedstawicieli znanych polskich rodów arystokratycznych, zmuszonych do szukania nowej ojczyzny w Kanadzie. Na okładce książki widnieje dedykacja znakomitej polskiej aktorki, Beaty Tyszkiewicz: „Tak jak inne narody, powinniśmy być dumni ze swojej arystokracji, z której dziedzictwa materialnego i duchowego korzystamy po dzień dzisiejszy. Książkę tę gorąco polecam”. W albumie – książce „W jednej walizce” zawarte są fascynujące dzieje ludzi, którzy utraciwszy całe mienie, zabrane nielegalnie przez komunistów, zaczęli życie na emigracji w Kanadzie, trzymając w ręku symboliczną „jedną walizkę”. Bohaterzy książki pochodzą z rodzin takich jak: Czartoryscy, Czetwertyńscy, Komorowscy, Platerowie, Popielowie, Potoccy, Sapiehowie, Siemieńscy, Tarnowscy, Tyszkiewicze i Zamoyscy. Film dokumentalny „Raj utracony, raj odzyskany” opowiada o Rawdon, małym, kanadyjskim miasteczku leżącym blisko Montrealu, ” ziemi obiecanej” polskiej szlachty. W obu Amerykach jest to największe emigracyjne skupisko tej byłej polskiej warstwy społecznej

„W jednej walizce” jest pierwszą tak obszerną publikacją o polskich arystokratach żyjących na emigracji w Kanadzie.

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close