Zanim runęły mury

Zanim runęły mury okładka jak książka

Książka „Zanim runęły mury”, która ukaże się w 2024 roku nakładem Głównej Biblioteki w Gdańsku we współpracy z Europejskim Centrum Solidarności, to zbiór wywiadów z 22. czołowymi opozycjonistami PRL-u. Jej charakter książki bardzo dobrze oddaje fragment przedmowy profesora Andrzeja Friszke:

 

„Rozmówcy Beaty Gołembiowskiej wnoszą wiele nowego, zarówno gdy chodzi o szczegóły, obserwacje, jak autentyzm świadectw. Przypominają też wielką rolę Lecha Wałęsy, lidera i symbolu strajku, bez którego osobowości, determinacji, zdolności przywódczych, sukces byłby niemożliwy. Prawda wsparta na pamięci i emocji jest wielkim walorem tych świadectw, które są też odtrutką na oszczerstwa i zamulenie, jakie przyniosła antywałęsowska propaganda ostatniego dziesięciolecia…”

Książka “Zanim runęły mury” ukaże się w sierpniu 2024 roku na 44. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych.

„Solidarność była ruchem pokojowym, opartym przede wszystkim o zasady porozumienia społecznego. Dzięki niej mieliśmy w historii Polski dwa wielkie porozumienia, Sierpniowe i Okrągłego Stołu. Stały się dwiema kolumnami, na których stoi mit Solidarności. Jej wielkość. Potrafiliśmy się wtedy porozumieć z wrogami i przeciwnikami. Na tym polega POROZUMIENIE.”

„Nagle okazało się, że ta przaśna Polska, ten pijany radosny pawilon PRL-u rozpieprzył sowieckie wieżyczki i dał wolność Europie Wschodniej, która po latach stała się Europą Środkową. I to jest nasz gigantyczny sukces.”

„W czasie Karnawału Solidarności, po raz pierwszy i jednocześnie ostatni w moim życiu miałam tak wszechogarniające poczucie braterstwa. W sensie moralnym i emocjonalnym, a także politycznym to było coś cudownego.”

 

„Przyjęliśmy więc taką filozofię, że robimy, co tylko można i ile tylko można, bo to co zrobimy, nawet jak nas zniszczą, zostanie wśród ludzi.”

„Dla mnie lata działalności opozycyjnej, to były lata jedności Polaków. Nie wszystkich oczywiście, ale większości. Były konflikty polityczne, ale nie one były najważniejsze i nie decydowały o charakterze wielkiego ruchu o nazwie Solidarność.“

„Okres zwany Karnawałem Solidarności oraz późniejsze lata aż do odzyskania wolności idealnie odpowiadały mojej samorealizacji. Solidarność mi ją dała, czego ani prokuratura, ani żadne inne zajęcie nie było mi w stanie zaoferować.”

„Ten czas drugiego obiegu, wszystkich moich koncertów, tych legalnych i całkowicie nielegalnych, zagranych dla wspaniałej publiczności nauczył mnie, że rola barda tak naprawdę nigdy się nie kończy. Nawet w najbardziej demokratycznym kraju.”

„Miałem poczucie, że jesteśmy postaciami z greckiej tragedii. Każdy wie, że musi pewne rzeczy robić i nie ma po prostu wyjścia, ale też wie, że to wszystko się źle skończy.”

Screen Shot 2019-03-08 at 9.34.04 PM“Walka Solidarności po długich latach przyniosła owoce, które każdy może zobaczyć na własne oczy. Wskazała kierunek, sposób działania, które obecnie mają wpływ na miliony ludzi na całym świecie. Runął już mur, który był granicą wolności. Mam nadzieję, że narody świata już nigdy nie pozwolą na budowę takich murów.” – Lech Wałęsa